To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Podstawy - Jakie nici metalizowane najlepsze do frywolitki czółenkowej?

Igoria - Wto 31 Gru, 2013 21:15
Temat postu: Jakie nici metalizowane najlepsze do frywolitki czółenkowej?
Jak w temacie. Chyba było gdzieś poruszane na forum, ale jak wpisuję w wyszukiwarkę i zaznaczam dział frywolitek, to nie chce mi wyskoczyć żaden temat Sad Chodzi mi o takie nici, które nie mają metalizowanej niteczki oplecionej wokół zwykłego kordonka, jak np. Altin Basak, bo ja dość mocno ściskam supełki i potem szybko zrywa mi się ta cieka metalowa nitka. Wiem, że niektóre z Was wykonują prace taką nitką. Proszę - doradźcie coś!
AlaJ - Wto 31 Gru, 2013 21:37

Ja robię tymi nićmi - http://www.e-pasmanteria....izowane-DMC/240 , złotymi i srebrnymi. Oba odcienie srebra i oba złota są bardzo ładne.
Igoria - Wto 31 Gru, 2013 22:26

Dzięki. O tym myślałam, ale nie wiem, jak się nimi pracuje - nie są szorstkie np. przy przeciąganiu nitki / zaciąganiu kółeczka?
AlaJ - Śro 01 Sty, 2014 01:31

Dla mnie są najlepsze z nici metalizowanych. Madeira przy nich, jak dla mnie, wysiada.
Igoria - Śro 01 Sty, 2014 10:15

Dziękuję, Alu! Już zamówiłam dwie szpulki - jedną srebrną i jedną złotą. Miałam duży problem, które odcienie wybrać Smile
AlaJ - Śro 01 Sty, 2014 10:52

Powodzenia cmoknięcie
Igoria - Śro 01 Sty, 2014 11:05

DZięki. Mam jeszcze jedno pytanie - rozumiem, że te nitki są cieniutkie i żeby robótka miała jakiś rozmiar (większy, niż mikroskopijny Smile muszę spleść dwie - trzy niteczki?
AlaJ - Śro 01 Sty, 2014 11:08

Owszem jest cienka, ale bez przesady Wink. Obejrzyj sobie w mojej galerii naszyjnik z kryształkami i kolczyki (moje wpisy tu, w dziale chwalimy się z 29 stycznia i 3 lutego tego, o przepraszam, już ubiegłego Wink roku.
Z pojedynczej nitki robiłam - fakt, że jestem krótkowidzem, więc mi się takie malizny dobrze robi.

Igoria - Śro 01 Sty, 2014 11:35

No, to jest dla mnie jakaś nadzieja, bo ja też jestem krótkowidzem Smile A na poważnie - bardzo piękne prace! I te robione złotą nitką, i inne - też! Piszesz, że mocno ściskasz supełki (podobnie jak ja), więc jak wykańczasz robótki? Ja mam duży problem z tym, żeby były estetycznie wykończone. Jakoś nie mogę dać sobie rady z nawlekaniem na igłę i przeciąganiem przez ostatnie supełki Sad
AlaJ - Śro 01 Sty, 2014 11:45

Igoria napisał/a:
Jakoś nie mogę dać sobie rady z nawlekaniem na igłę i przeciąganiem przez ostatnie supełki Sad


Ano, jest to dla mnie "droga przez mękę", bo można robić tak jak proponuje Maranta w swojej szkółce, ale ja zawsze mam wrażenie, ze nitka podwójna daje efekt zgrubienia - pewnie to moja wada wzroku tak działa, bo wszystkie szczegóły widzę strasznie dokładnie Sad.
Więc igiełka do ręki, niteczka podzielona na trzy i każdą po kolei chowam. Jak mnie leń męczy, to chowam dwie (przeplatając przez słupki), a trzecią już sobie darowuję i ucinam. Oczywiście każdą nitkę chowam w innym kółeczku, czy łuczku - nie w jednym miejscu. Igła musi być bardzo cienka - używam igieł do nawlekania koralików, ale nie długich, tylko krótkich.

Nie ukrywam, że czasem chowanie nitek zajmuje mi niewiele mniej czasu niż zrobienie kolczyków - no ale cóż, jak się chce być perfekcjonistką, to trzeba zacisnąć zęby i cierpieć Wink.

P.S. Ponieważ bardzo ściśle robię, to nie ma szans przepchnięcia nitki pod słupki, więc przekładam - góra, dół - miedzy słupkami.

Igoria - Śro 01 Sty, 2014 12:29

Dzięki raz jeszcze. WIELKIE!!! uklon uklon uklon za tak dokładne wytłumaczenie. Cóż - i ja będę musiała się poświęcić. I odszukać swoje igły do koralików Smile
netti - Czw 02 Sty, 2014 20:10

skrzacik robi tez na metalizowanych niciach, mozesz jej podpytać.
zreszta sprawdzilam na blogu: Madeira Smile

woalka - Sob 04 Sty, 2014 23:02

Prawie rok temu popełniłam jeden wpis z subiektywną recenzją wypróbowanych przeze mnie nici.
Może komuś się przyda...?
http://za-woalka.blogspot...frywolitce.html

AlaJ - Nie 05 Sty, 2014 10:37

Przeczytałam, ciekawe uwagi. Z większością się zgadzam. Tylko z jednym nie - jeżeli robi się bardzo ściśle, to żadne usztywnianie nie jest potrzebne, bo wyrób jest idealnie sztywny.
Z "rozplataniem" Diamanta nie miałam problemu, ale z Madeirą tak - zresztą w Madeirze przy ścisłym robieniu strasznie wyłazi spodnia nitka i wyrób wygląda okropnie. W ogóle Madeira 15 jest dla mnie strasznie "drutowata".
O mojej niechęci do tych nici świadczy choćby to, że leżą sobie dwie sztuki - złote i srebrne już trzy lata, rzucone w kąt. A Diamanta wyrobiłam w ostatnim roku z 7 szpulek (albo i więcej).

Są nici Madeiry lepsze niż 15. One są dla mnie porównywalne z Diamantem. To te, które mają 1% srebra w składzie. Nie mogę ich teraz znaleźć w necie.

Igoria - Nie 05 Sty, 2014 12:59

Czytam, czytam, uczę się (za co dziekuję bardzo uklon uklon ) i trochę zaczynam się w tym gubić Smile Wiem, że podstawowe marki to Madeira i Diamant DMC. Te ostatnie zamówiłam (po szpulce złotych i srebrnych) - dotrą pewnie po weekendzie Sad

Dochodzę jednak do wniosku, że to, które lepsze (z tych dwóch marek) - to trochę subiektywne odczucie i zależy jeszcze od tego, jak kto plecie (czółenko conta igła oraz ściśle czy luźniej zaciska się słupki). Ja wiem jedno - kupiłam rok temu kordonek Altin Basak złoty (gr. 50) i czółenkiem robi mi się na nim fatalnie, bo ściskam słupki mocno, więc łatwo rwie mi się złota, otaczająca nitka. Lepiej wychodzi praca robiona igłą, bo słupki nie są takie ścisłe, ale cała praca traci na sztywności Sad Niewykluczone, że po usztywnieniu (np. krochmalem) będzie lepiej, ale jakoś nie przepadam za dodatkiem takich sztucznych usztywniaczy. Żeby jednak nie rezygnować całkiem z tego kordonka - zapewne właśnie w ten sposób go zużyję.

W każdym razie - jeszcze raz WIELKIE dzięki za wszystkie powyższe uwagi. uklon uklon uklon

woalka - Nie 05 Sty, 2014 21:25

Oczywiście, że odczucia są indywidualne, subiektywne.
Ala, nic dziwnego, że Diamanda spożytkowałaś więcej szpulek, bo jest tam znacznie mniej nici na szpulce Wink
Ale tak serio, to faktycznie każdy ma inne upodobania i to zupełnie zrozumiałe Smile

A co do usztywniania, to czasami jednak jest potrzebne.
Robiłaś może duże kolczyki z metalizowanych nici? Albo naszyjniki?
Bez usztywnienia po kilku założeniach masz poskręcane, pogięte "szmatki".
Wygląda to beznadziejnie.
Za to po lakierowaniu pozostają zgrabne niczym drucikowe nawet przy użytkowaniu.
Na takim efekcie mi zależy!

Igoria, ale krochmalenia do nici metalizowanych nie polecam.

Igoria - Nie 05 Sty, 2014 21:58

Cytat:
Igoria, ale krochmalenia do nici metalizowanych nie polecam.


Nie, krochmalić nie zamierzam. Może spróbuję Twoim sposobem z bezbarwnym lakierem w sprayu. Miałam kiedyś taki do lakierowania aniołków z masy solnej. Rewelacyjny w porównaniu z taki normalnym, akrylowym, w puszce, tylko, że dużo mniej wydajny. Ale z drugiej strony, frywolitki nie są tak duże jak aniołki z masy solnej Smile

Myślałam raczej o Poverpolu. Czy któraś z Was używała go może do usztywniania prac wykonanych nitkami metalizowanymi??

AlaJ - Nie 05 Sty, 2014 22:29

Paverpol ćwiczyłyśmy - http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=10056
Ja się bardzo rozczarowałam.

Igoria - Nie 05 Sty, 2014 22:43

Cytat:
Ja się bardzo rozczarowałam.


Dlaczego?

AlaJ - Nie 05 Sty, 2014 22:54

Nie próbowałam na metalizowanych, ale na aidzie po prostu albo zmienia się kolor nitki, albo go widać, albo tak zaleje supełki, że nie widac splotu. Różnych metod próbowałam (pędzelkiem, punktowo, wcieranie, rozrzedzanie, itp., itd.) i nic nie wymyśliłam
Igoria - Nie 05 Sty, 2014 23:00

Rozumiem, że używałaś rozcieńczonego?
AlaJ - Pon 06 Sty, 2014 00:19

Próbowałam i rozcieńczonym i nierozcieńczonym.

P.S. bardzo bym chciała, żeby kto wpadł na pomysł, jak używać paverpolu, żeby wyrób był i sztywny i piękny (to drugie nie wychodzi mi zdecydowanie), bo mam tego cholerstwa pół kilograma.

Igoria - Pon 06 Sty, 2014 20:09

Ja używałam do tej pory kilka razy - głównie na nitkach czarnych, białych i czerwonych. Oczywiście - rozcieńczony (w proporcjach 1:3; 1:2 i 1:1). Ta ostatnia proporcja odpowiada mi najbardziej do usztywniania śnieżynek. Kolczyki - raczej 1:2. 1:3 to dla mnie stanowczo zbyt słabe stężenie. Kolorów nitki moje nie zmieniły (biała Aida i Ada - Ariadny; czarna - Ada od Ariadny i czerwony DMC Traditional). Problem, u mnie zaczął się gdy zrobiłam pracę z dużą ilością koralików. Niestety, każdy koralik, po spotkaniu w poverpolem, zrobił się matowy. Teraz też zdobiłam podobne kolczyki i chcę spróbować nanosić poverpola punktowo - pędzelkiem. Może uda mi się ominąć koraliki na tyle, że nie będą matowe. Jak tym razem się nie uda, to zastosuję patent z bezbarwnym lakierem w sprayu, choć też mam spory zapas poverpola i chciałaby go zużyć, a nie wyrzucić Sad
Igoria - Pon 06 Sty, 2014 20:10

Ciekawi mnie jednak jego zastosowanie na nitkach metalizowanych. Czy one nie zmienią koloru?
kasiek1607 - Sob 25 Sty, 2014 22:12

Ja wszystko traktuję rozcieńczonym paverpolem. Na początku udało mi się zalać supełki, ale teraz już ogarnęłam temat. Bezbarwny paverpol koloru nici metalizowanych nie zmienia.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group