RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania


Poprzedni temat :: Następny temat
[ dla puszystych] chudniemy online ;)
Autor Wiadomość
vichta 
Użytkownik b. aktywny
Marzena



Kraj:
United Kingdom

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 92 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 10 Cze 2014
Posty: 1877
Skąd: Piotrkow Tryb/Oxford

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Sob 21 Maj, 2016 16:57   

Już teraz wiadomo, skąd wziął się problem powszechnej otyłości zebalek



+5  plus minus  Kto oceni³
_________________
 
 
 
siebusania 
Gaduła ;)
malutka



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 12 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 29 Maj 2012
Posty: 3378
Skąd: Kraków

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 19 Paź, 2016 10:52   

vichta, to juz wszystko jasne.
Ja zaczelam miesiac temu cwiczyc z ewa chodakowska. Ale musialam przerwac bo dzieci chorowaly i 2 tyg w szpitalu bylam. Tez mialam diete hehe.
Teraz nie moge sie znow zebrac zeby zaczac.
Ale nie o tym chcialam pisac. Dzis mija rok od mojego pierwszego wazenia i postanownienia poprawy wagi.
Bywalo roznie raz sie chcialo raz nie itp...
Ale podsumowujac za rok jest mnie mniej o 8kg
Pod biustem zmalalo o 6cm
W pasie zniklo dla mnie az 14.5cm
Bioderka mniejsze o 8cm
Udo o 6.5cm
A przedramie 3.5 cm
Najbardziej satysfakcjonuje mnie brzuch. Do celu jeszcze kawalek bo z elektrycznej wagi mam 66.7 kg a darze do przynajmniej 60kg
Gdybym miala wiecej samozaparcia i nie lenila sie efekt bylby lepszy

  plus minus  Kto oceni³
_________________
malutka
moj blog: http://sznurkiani.blogspot.com/
 
 
we_st 
Użytkownik b. aktywny
Weronika



Kraj:
Germany

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 37 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 06 Mar 2007
Posty: 1616

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 19 Paź, 2016 12:31   



+2  plus minus  Kto oceni³
_________________
Zapraszam na bloga http://westlandowo.blogspot.de/
 
 
 
kabyr 
Super gaduła :))
Kabyr



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 62 razy
Wiek: 65
Dołączyła: 22 Lis 2007
Posty: 7355
Skąd: Bydgoszcz

Medale: 3 (Więcej...)

Wysłany: Śro 19 Paź, 2016 15:05   

siebusania, gratulacje cmoknięcie powolutku a osiągniesz cel. cool

  plus minus  Kto oceni³
_________________
Miłego dnia życzę
Barbara
 
 
japoneczka01 
Użytkownik b. aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 98 razy
Dołączyła: 04 Paź 2010
Posty: 1706
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pią 23 Cze, 2017 12:32   

W ramach walki z otyłością jestem już 4 miesiące na detoksie cukrowym - (ani ziarenka do niczego i nie jem nic co zawiera dodawany cukier z napojami to samo). Przestałam łączyć mięso z ziemniakami, a w zasadzie to już ich prawie nie jem, bo jak zjem mięso to nie jestem głodna. Kolacji nie jadam od 30 lat. Nigdy niczym się nie objadam. Tłuszcz b. skąpo, bo nie lubię.
Nawet stosowałam głodówki 24 godzinne.Ostatni posiłek kończę na godz. 18:00. Od pół roku chodzę na gimnastykę, aby zwiększyć ruch, który ma pomóc w gubieniu kilogramów. Wszystkie prace fizyczne w domu wykonuję sama. Tak dla informacji, że się ruszam na codzień i nie tylko.
Niestety nie udało mi się zgubić, ani 10 dkg. Moja waga stoi jak zaklęta od ostatniej ciąży.
Na wadze nie przybywam, ale nie chudnę. Mam prawidłowe wyniki badań i tarczycę też zdrową i nie mam cukrzycy.
W drodze desperacji kupiłam rower stacjonarny (mam kręgosłup po złamaniu, więc na takim się nie wywalę) - dziś jestem po pierwszym treningu i
nogi mam jak kołki na całej długości uczucie sztywności), a najbardziej boli mnie tyłek od twardego siodełka.
Chciałabym zwalić 30kg - jestem zdesperowana.
Wspomagam się roślinnymi preparatami na przemianę materii i spalanie tłuszczu od wielu lat, ale mimo tego nic na mnie nie działa.
Wielokilometrowe marsze u mnie odpadają, bo mój złamany kręgosłup mnie ogranicza, ale ćwiczenia wysiłkowe i rozciągające robię pod okiem rehabilitanta.
Chyba w ogóle przestanę jeść może to pomoże, bo pomysłów mi brak.
Acha 4 lata nie jadłam pieczywa i lipa.
Ktoś ma jakiś pomysł?

  plus minus  Kto oceni³
 
 
tareska
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomógł: 10 razy
Dołączył: 15 Kwi 2014
Posty: 431

Medale: Brak

Wysłany: Pią 23 Cze, 2017 22:28   

Japoneczko a może tak by do dietetyka ? udać się po poradę hmm

  plus minus  Kto oceni³
_________________
http://www.forum-hobby.tw...64a490c6850.jpg
 
 
japoneczka01 
Użytkownik b. aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 98 razy
Dołączyła: 04 Paź 2010
Posty: 1706
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Sob 24 Cze, 2017 14:05   

Nie mam zaufania do żadnych diet i dietetyków, bo są wybiórcze i tak się składa, że moje 4 koleżanki stosujące diety opracowane przez dietetyczki wydały sporo pieniędzy na ich porady i 2 wylądowały w szpitalu, bo organizmowi zabrakło jakichś pierwiastków, które zostały wyeliminowane przez diety. Drugie 2 bardzo źle się czuły - bóle w brzuchu, a przed dietą miały dobre wyniki badań. Każda z nich była w innej poradni. W necie też można przeczytać sporo o szkodliwości diet znanych eksperymentatorów, a jeden z nich bodajże Dukan wylądował w więzieniu z zakazem dalszego praktykowania.
Moja koleżanka endokrynolog zaleca dietę MŻ ale bez eliminacji czegokolwiek, aby organizm miał to czego potrzebuje. Uważa, że każdy powinien na jedną porcję jedzenie odmierzać swoją dłonią/garścią - tyle zjeść ile zmieści się w jej zagłębieniu.
Jem troszkę więcej niż w mojej garstce, ale nie jest to wiele - (mam bardzo małe dłonie).
Chyba muszę wbić sobie do głowy, że ćwiczenia rowerowe muszą pomóc i wygonić z mego ciała grubaskę, która w nim mieszka.

  plus minus  Kto oceni³
 
 
tareska
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomógł: 10 razy
Dołączył: 15 Kwi 2014
Posty: 431

Medale: Brak

Wysłany: Sob 24 Cze, 2017 16:17   

no cóż to chyba tak jak piszesz pozostał tylko rowerek
życzę aby Ci się udało cool

  plus minus  Kto oceni³
_________________
http://www.forum-hobby.tw...64a490c6850.jpg
 
 
vichta 
Użytkownik b. aktywny
Marzena



Kraj:
United Kingdom

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 92 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 10 Cze 2014
Posty: 1877
Skąd: Piotrkow Tryb/Oxford

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Sob 24 Cze, 2017 20:14   

Japoneczko, a czytałaś o diecie ketogennej?
Okazuje się, że wcale nie potrzebujemy węglowodanów.
Możemy odżywiać się tłuszczem, tylko trzeba organizm przestawić.
Taka dieta leczy nawet raka.

A tarczycę sprawdzałaś u endokrynologa, czy u naturopaty?
Opinie mogą być różne.

A może post Daniela/Dąbrowskiej?
Tam to już nie ma bata, żeby nie schudnąć.

Ja po odstawieniu cukru, glutenu, ograniczeniu węglowodanów i nabiału zgubiłam 8 kg do 54,
a od stycznia suplementuję jod (z całym pakietem witamin i innych minerałów)
i waga zleciała jeszcze trochę.
Teraz waha się tak między 52 a 54 kg.
To jest efekt uregulowania pracy tarczycy i na to też stawiałabym u Ciebie.
Jeśli tarczyca nie pracuje prawidłowo, nie ma szans na schudnięcie.

Zbyt intensywny trening też nie jest wskazany przy chudnięciu, bo robią się zakwasy.
Zakwaszony organizm też nie schudnie. Poczytaj o pH i dobierz produkty, które alkalizują.
Łatwo jest znaleźć tabele takich produktów.

Bardzo ważny jest umiarkowany ruch dla pobudzenia krążenia limfy.
Układ krwionośny ma pompę, limfatyczny nie. Limfa krąży dzięki ruchowi.

Dukan pozwał do sądu jakiegoś (chyba) lekarza, który stwierdził, że jego dieta jest szkodliwa.
Przegrał...
Jest wiele opinii potwierdzających jej niekorzystny wpływ na zdrowie.

Zresztą ja uważam, że wszelkie diety, to potencjalne pułapki.
Trzeba się kierować zdrowym rozsądkiem.
Ja balansuję gdzieś pomiędzy ketozą (minimum węgli),
wegetarianizmem (dużo warzyw i jajka, orzechy, nasiona),
witarianizmem (dużo na surowo),
paleo (nie unikam tłuszczy, choć mięso i ryby jem rzadko).
Słucham swojego ciała i staram się zmieniać menu według tego,
co czuję, że jest mi potrzebne.
Kiedyś miałam rzut na gorzką czekoladę,
a ostatnio zajadałam się awokado i masłem, ale już mi przeszło Smile

  plus minus  Kto oceni³
_________________
 
 
 
we_st 
Użytkownik b. aktywny
Weronika



Kraj:
Germany

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 37 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 06 Mar 2007
Posty: 1616

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Nie 25 Cze, 2017 12:02   

japoneczka01 napisał/a:
Nawet stosowałam głodówki 24 godzinne.Ostatni posiłek kończę na godz. 18:00.

To nie jest dobry sposób. Wieczorem powinno się jeść, ale bez węglowodanów. Spokojnie mona sobie na kolacyjkę wsunąć Sałatkę y tuńczyka na przykład, albo jajko na twardo, twarożek albo jogurt (najlepiej skyr) Podczas snu organizm spali tłuszczyk z organizmu. Ważne jest, by po godzinie 17, 18 nie sięgać po słodycze i inne przekąski.

  plus minus  Kto oceni³
_________________
Zapraszam na bloga http://westlandowo.blogspot.de/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 20