Pogaduchy - Mam problem
Pyziulka - Nie 23 Sie, 2009 18:09
| bela1304 napisał/a: | Tyle tylko, że nie wiem jak wytłumaczyć swojej dwuletniej córce swoją nieobecność przez kilka dni. Do tej pory nie rozstawałyśmy się nawet na jedną noc - tego najbardziej się boję - jak ona na to zareaguje....???  |
Moja siostra też nie rozstawała sie z moją mamą, mimo wszystko,gdy poszła ona do szpitala a mała została tylko ze mną nie przeżyła tego az tak bardzo. Została przeciez z kimś kogo znała i kto z nia przebywał na co dzień
Nie wiem, czy Twoja córka będzie mogła Ciebie odwiedzić, ale myślę, że jeśli bedzie bardzo chciała i będzie taka możliwość powinien ją tata do Ciebie zabrać. Myślę, ze najlepiej powiedzieć małej prawdę - idziesz do szpitala, bo jesteś chora a tam miły pan doktor "naprawi" cię Odpowiedz na wszystkie pytania jakie bedziesz miała. Dodatkowo mojej siostre zrobilismy kalendarz. Mała nie znała dokładnie upływu czasu, ale wiedziała ze chodzi spać Powiedziałyśmy że mama wróci jak się mała 7 razy wyśpi. Na kartce papieru narysowałam 7 chmurek i po każdym jej obudzeniu jedna była odrywana. Oczywiście Mała nie wiedziała ile to 7 ani 4 czy 2 ale wiedziała ile to dużo lub mało. W naszym wypadku to zdało rezultat. Wbrew pozorom 2latki są bardzo rezolutne
Zobaczysz ze Twoja córka mniej odczuje ta rozłąkę niż Ty!
Elżbieta P. - Nie 23 Sie, 2009 19:47
nie martw się na zapas, dzieci wyczuwają takie nastroje u mamy
a córeczce czas szybko minie, mąż sobie poradzi, może pomogą mu rodzice, a Ty szybko wracaj do zdrowia i do domu i będzie dobrze
bela1304 - Nie 23 Sie, 2009 21:51
We_st, Bernadko, Pyziulka, Elżbietko P. - dziękuję Ooooogromnie
Pyziulka poddałaś mi fajną myśl z tym "kalendarzem" dla dwulatki - pewnie skorzystam z tego pomysłu
gosias - Pon 24 Sie, 2009 10:26
bela1304, najważniejsze jest pozytywne myślenie Powtarzaj sobie, że będzie dobrze
My wszystkie Maranciarki trzymamy za Ciebie kciuki i jesteśmy myślami z Tobą
bela1304 - Pon 24 Sie, 2009 11:12
Gosias baaaaardzo dziękuję
mala100gosia - Pon 24 Sie, 2009 17:11
będzie dobrze <- specjalista od szpitali tyle zycia co ja tam straciłam
honda46 - Pon 24 Sie, 2009 17:24 Temat postu: mam problem Belu1304, przyłączam się do wszystkich miłych, napisanych powyżej, słów. Wiem,jak one pomagają, bo sama w ostatnim dziesięcioleciu często przebywałam w szpitalu i przekonałam się między innymi o tym, że "odrobina poczucia humoru, a więc i dystansu do samego siebie, zdziałać może nie mniej niż najlepszy nawet lek lub ręce najsprawniejszego chirurga". Tak również uważa Jerzy Wittlin w (pełnej humoru) książce: "Vademecum pacjenta praktyka". A więc głowa do góry! Wszystko będzie dobrze!
bela1304 - Pon 24 Sie, 2009 18:36
Mala100Gosia, Honda 46 dziękuję Wam baaaardzo
ida - Pon 24 Sie, 2009 20:36
Bela1304, bardzo dobrze rozumiem Twoje obawy, kiedy w kwietniu tego roku szłam na bardzo powazna operację - umierałam ze strachu, na szczęście wszytko przebieglo tak dobrze, że zdecydowałam sie na kolejną własnie we wrzesniu i wierzę, że ta także przebiegnie pomyślnie.
Wierzę, że i u Ciebie będzie wszystko dobrze. Nie martw się, na to zawsze jest czas. Mąż i Joasia dadzą sobie radę. Teraz najwazniejszy jest Twoj spokój i optymizm.
Popatrz ile tu życzliwych Ci osób i wszystkie będa trzymały kciuki, a to z całą pewnością zapewni powodzenie Uszy do góry!
bela1304 - Pon 24 Sie, 2009 23:08
Ida, rzeczywiście wzrusza mnie Wasze wsparcie i przy takiej ilości trzymanych kciuków napewno szybciutko wrócę do tak Wspaniałych, Przyjaznych Kobietek. Muszę wierzyć, że moje dwa "domowe Skarby" jakoś sobie poradzą. Ale rzeczywiście jestem tchórzem no i podobno taki stres jest jednak nieunikniony.....Mam nadzieję, że po tej operacji będę mogła czerpać więcej radości z życia, więcej radości z zabaw z córunią - bo życie traciło "piękne barwy" jak zatruwał mi je często ból. Więc teraz może być już tylko lepiej.....
we_st - Wto 25 Sie, 2009 01:11
| bela1304 napisał/a: | | Więc teraz może być już tylko lepiej..... | no i tak trzymaj
gosias - Wto 25 Sie, 2009 06:54
| we_st napisał/a: | | bela1304 napisał/a: | | Więc teraz może być już tylko lepiej..... | no i tak trzymaj  |
iwonka - Wto 25 Sie, 2009 07:04
Belu jesteśmy z Tobą
Paddington - Wto 25 Sie, 2009 10:37
PYZIULKA masz rewelacyjny pomysł z tym kalendarzem i doskonałe podejście do takiego dwuletniego Smyka. Wszystko co pozwoli jej na swój dwuletni sposób zrozumieć kiedy mama wróci będzie dobre.
Co do wizyty dziecka w szpitalu to w większości z nich są jednak ograniczenia wiekowe i to w sumie ze względu na dobro dziecka- po oddziałach hulają różne mikroorganizmy które mogą wywołać zakażenia u dzieci (dorośli lepiej lub gorzej radzą sobie). Dlatego jeżeli pobyt w szpitalu nie jest aż tak długi (no np tydzień) to może lepiej ograniczyć wchodzenie dziecka na oddział- już chyba lepszym pomysłem byłoby spotkanie w szpitalnym ogrodzie (jeżeli jest taki i oczywiście jeżeli pacjentka-mama może się poruszać) Wtedy też atmosfera jest inna- możecie posiedzieć na ławce, mała opowie co robi w domu itd- będzie prawie jak podczas spaceru do parku.
Belu trzymaj się!!!
bela1304 - Śro 26 Sie, 2009 00:06
We_st, Gosias, Iwonka, Paddington dziękuję raz jeszcze. Dziś właśnie miałam wizytę lekarską i mam już wyznaczony termin operacji. Zacznie się więc odliczanie...
Zmykam spać, bo już późno, a jutro pewnie coś "skrobnę"
Fakt faktem że Wszystkie jesteście Kochane - jestem baaaaardzo mile zaskoczona takim wsparciem i ciepłem płynącym od Was
Mam pytanko (odbiegając troszkę od tematu)- jak robicie to kolorowe tło pod swoje posty ????
Gośka - Śro 26 Sie, 2009 07:06
Będzie OK nie martw się. W maju miałam operację i też miałam różne rozterki i jest to normalne w takiej sytuacji, ale grunt to pozytywne myślenie. Ściskam i trzymam kciuki
bela1304 - Śro 26 Sie, 2009 16:39
Gosiu - dziękuję , no i teraz jak się czujesz ??? chyba znacznie lepiej po tej swojej operacji ????
bela1304 - Czw 27 Sie, 2009 23:19 Temat postu: Paddington odezwij się ... Paddington - wysłałam do Ciebie wiadomość na priva, bo mam jeszcze trochę watpliwości a Ty ofiarowałaś się wcześniej z pomocą. Jak odczytasz to proszę odpisz na priva
bela1304 - Śro 02 Wrz, 2009 01:31 Temat postu: Paddingtonku bardzo dziękuję... Paddingtonku dziękuję Ci bardzo za wszystkie słowa otuchy na "priva"
|
|
|