To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - Ile belfrów dzierga na naszym forum?

joaska77 - Pią 07 Sie, 2009 21:45

Kolejny belfer wesoło mi .
Obecnie ostatnie dwa dni na macierzyńskim,a potem jeszcze urlop i od pazdziernika do pracy.

lucyna112 - Pią 07 Sie, 2009 21:56

Jestem pedagogiem-czynnym zawodowo.Uczyłam polskiego, a teraz dodatkowo wdż. bye bye
Susan - Pią 07 Sie, 2009 22:53

Bibliotekarz- to w szkole też belfer Wink Pozdrawiam i gratuluję wnusia! kwiatek dla ciebie

P.S. Trzymajcie kciuki... 11.08 mam rozmowę na dyplomowanego... Ciepłe fluidy poproszę Wink uklon

Paillette - Pią 07 Sie, 2009 22:55

Nietoperek, zmień nastawienie, bo licealiści to "cwane bestie" i jak wyczują Twój strach....to.... No ale wszystko zależy od tego jaki prestiż ma placówka.

Jak już masz nie spać, to proponuję przed snem afirmacje Smile

Paillette - Pią 07 Sie, 2009 22:58

Susan, to ja trzymam kciuki aż do kości. Ja swojej rozmowy na dyplomowanego tak się bałam, że dostałam 10 pkt... max... a to w Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu praktycznie się nie zdarza Wink
grzewa - Sob 08 Sie, 2009 08:20

I ja jestem belfrem ale nieczynnym zawodowo. Uczyłam chemii.
mala100gosia - Sob 08 Sie, 2009 08:45

przyszła bibliotekarka co prawda nie szkolna ale jednak Wink
Grażyna - Sob 08 Sie, 2009 10:44

Małgosiu, nigdy nie wiadomo, gdzie cię los rzuci, gdy bedziesz poszukiwac pracy. wesoło mi
szajajaba - Sob 08 Sie, 2009 11:13

A w szkolnych bibliotekach lepiej, niż w publicznych - po podlegasz pod KN i masz wakacje Very Happy

Też wielokierunkowa jestem - edukacja wczesnoszkolna, oligofrenopedagogika, informatyka a teraz - edukacja zdrowotna i rehabilitacja, jeszcze tylko rok i mgr Very Happy
Jestem wychowawcą klasy integracyjnej.

Makarbella - Sob 08 Sie, 2009 11:34

Melduję się, też belfer. Sercem i duszą - jędza! kazanie wściekły puknąć się
Anisa - Sob 08 Sie, 2009 11:38

Wszystkie belferki pozdrawia cmoknięcie nauczycielka wychowania przedszkolnego i edukacji wczesnoszkolnej (w trakcie szukania pracy). Jakbyście założyły tę szkołę to ja się polecam Wink
Runa - Sob 08 Sie, 2009 13:54

Grażynko a ty do tej pierwszej klasy zdalaś w szkole czy przedszkolu? Smile Jeśli w szkole to w której?

Susan trzymam mocno kciuki, mnie się staż wydłużył na dyplomowanie ale co się odwlecze to nie uciecze... wesoło mi

Grażyna - Sob 08 Sie, 2009 14:53

Runa - w SP nr 1. Czyżbyś była z mojego miasta?
honda46 - Sob 08 Sie, 2009 16:00
Temat postu: ile belfrów
Ja też jestem emerytowanym nauczycielem (matematyki) - pracowałam: w szkole podstawowej, jako wizytator w kuratorium, w Uniwersyteckim Ośrodku Metodycznym, a przez ostatnie 13 lat w liceum (mąż śmieje się ze mnie, ze tylko nie widzieli mnie w ministerstwie). Poznałam więc pracę nauczyciela na różnych szczeblach oświaty polskiej rozjemca hmm
ada57 - Sob 08 Sie, 2009 16:11

Dziękuje i pozdrawiam Wszystkich BELFRÓW. Wnuś już w domu a wszystkie moje robótki poszły w kąt - teraz dziergam tylko dla niego a czasu "trochę" mam bo jestem na emeryturze.
anita1 - Sob 08 Sie, 2009 18:18

Ja też jestem belfrem - bibliotekarka, wychowanie fizyczne oraz edukacja wczesnoszkolna.
Serdecznie pozdrawiam wszystkie belferki.

Nietoperek - Sob 08 Sie, 2009 19:55

honda46 gimnazjum gdzieś umknęło Wink ale rozumiem, że emerytura przyszła nieco wcześniej niż reforma szkolnictwa Wink

tak cichcem zamelduję tu moją mamę, bo chociaż na forum nie jest zarejestrowana to śmiga z drutami ile wlezie. Zimą co chwilę szłam na zajęcia w nowym sweterku Wink aż mi koleżanki zazdrościły Very Happy

Runa - Sob 08 Sie, 2009 21:26

Grażynko jestem z Bełchtowa Smile spotkałyśmy się nawet Smile
myslałam, ze z racji zamieszkania będziesz w SP 12 bo ja w PG4 uczę Smile

guzanna - Sob 08 Sie, 2009 21:58

Bibliotekarek starczy nam na bibliotekę narodową, bo to również i jedna z moich specjalności. A tak wcześniej nieco, to uczyłam języka rosyjskiego, plastyki, byłam wychowawcą świetlicy, uczyłam w klasach specjalnych. Teoretycznie mogę być jeszcze dyrektorem, bo mam odpowiednią podyplomówkę, ale po 29 latach pracy parę lat przed emeryturą już mi się nie chce stawać do konkursu i zmagać z nowymi obowiązkami i odpowiedzialnością. Wolę mieć więcej czasu dla siebie, żeby podziergać dla trzech dorosłych córek, syna i dwóch małych wnusiów Smile
kasiad - Sob 08 Sie, 2009 22:26

gabis napisał/a:
A ja mogę pomóc w liczeniu. hopla


Ja też uczę matematyki Smile

gosias - Nie 09 Sie, 2009 10:11

Nietoperek, Smile oczywiście, ze możesz Smile Dopisałam się, a jestem "niebelferką" Very Happy
rzenia - Nie 09 Sie, 2009 10:51

Kolejny belfer na rozkaz cmoknięcie
nauczanie zintegrowane, wdż, wcześniej biologia, geografia.
Susan kciuki pewne- ale nie taki diabeł straszny, będzie dobrze;
Ada 57 wnuka gratuluję, ( no i troszkę zazdroszczę, ale może za kilka lat wesoło mi )
Pozdrawiam wszystkich

Grażyna - Nie 09 Sie, 2009 11:11

Runa - nie skojarzyłam nicku z osobą, przepraszam bardzo cmoknięcie Ja uczyłam w SP 12 biologii a potem przyrody, ale ponieważ miałabym niepełny etat z powodu braku uczniów (niz demograficzny), to przeniosłam się do przedszkola na 2 lata, tam mi nie odpowiadało, bo małe dzieci, brak wakacji itd. a do tego jestem przyzwyczajona przez 25 lat pracy. Zwolniło się miejsce w SP 1 i znów się przeniosłam szybciutko. Musiałam się jednak przekwalifikować, bo w całym miescie nie ma pracy dla przyrodnika lub biologa. Dlatego robiłam studia podyplomowe. W tym roku szkolnym uczyłam zerówkę i teraz (śmieję się) zdałam do klasy I z tymi samymi dziecmi. Ciezko mi bardzo, bo nie uczyłam w klasach młodszych bez stopni, w kaształceniu zintegrowanym, uczyłam dawno temu, jak jeszcze obowiazywał system klasowo-lekcyjny, no i akurat trafiłam na reformę w klasach I. Ale ja juz mam takie szczescie. Uznałam jednak, że najwazniejsze miec pewna pracę, bez wiosennego stresu, bez obcinania etatu, a do wszystkiego człowiek sie przystosuje jakos z czasem.
pchelka831 - Nie 09 Sie, 2009 11:44

Melduje się świeży biolog(czyli dopiero po studiach), który czeka na wiadomość czy będzie miał w tym roku godziny(zastępstwo), dlaczego obcięli ilość godzin biologii i wymyślili tą przyrodę(niestety muszę robić podyplomówkę żeby uczyć), a dzieci coraz mniej.
Grażyna - Nie 09 Sie, 2009 11:57

Ja mam już 4 studia, jedne dzienne 4 letnie i trzy podyplomówki. Ledwo skonczyłam edukacje wczesnoszkolną, to dyrektorka zaproponowała mi, czy nie zrobilabym informatykę, bo informatyczne zajecia zaczynaja się w klasie I, wg reformy. Koszmar z tym studiowaniem. Ja juz chętnie bym poszła na wczesniejsza emeryturkę wesoło mi a nie wydawała pieniadze na kolejny dokształt. No i brak mi takiej stabilizacji, jak to było gdzies może z 10 lat temu, że robisz to co lubisz. Ja lubiłam własnie uczyć biologii, a potem przyrody. Pracę ze starszymi dziećmi. Cięzko sie teraz przestawić na maluszki, ale jak trzeba, to trzeba.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group