Pogaduchy - Mam problem
bela1304 - Sob 22 Sie, 2009 20:46 Temat postu: Mam problem We wrześniu będę musiała zgłosić się do szpitala na operację - jest niestety konieczna. Smutno mi jakoś tak.... W domu zostawiam dwuletnią córeczkę z mężem - nie wiem jak sobie poradzą. Poprosiłam Przyjaciółkę o pomoc , ale nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Nie wiem jak to wszystko będzie, tak mi jakoś dziwnie, nie umiem znaleźć sobie miejsca...
Wiem że zawsze można na Was liczyć. Proszę o kilka słów otuchy...
ewa edyta - Sob 22 Sie, 2009 20:50
belu1304 nie martw się,wszystko będzie dobrze.Poradzą sobie,bądż dobrej myśli.Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i buziaczki dla córci
bela1304 - Sob 22 Sie, 2009 20:55
Ewo Edytko mam nadzieję...
Pyziulka - Sob 22 Sie, 2009 21:01
Wszystko będzie dobrze - trzeba sobie tak powtarzać jak mantrę a wtedy tak właśnie będzie :d
Nie wiem na jaką operację idziesz, ale wierzę, że szybko dojdziesz do siebie. Moja mama zostawiła moją 2 letnią siostrę ze mną jak miałam 13 lat, bo sama musiała spędzić w szpitalu kilka dni. Poradziłyśmy sobie bez problemu Twój mąż na pewno zajmie się córką - bez obaw.
maja1 - Sob 22 Sie, 2009 21:45
bela1304 będzie dobrze ,na pewno sobie poradzą.Wiem co mowie ,kilka lat temu idąc na operację zostawiłam męża z synami .Dali radę .Wiem że jest Ci ciężko ,ale myśl pozytywnie. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i rodziny.
bjanna - Sob 22 Sie, 2009 21:57
bela1304, w takich sytuacjach ludzie potrafia czynić cuda na pewno sobie poradza bez Ciebie, a Ty masz zająć się tylko sobą, bo taka jest potrzeba, myśląc przede wszystkim o tym, żeby jak najszybciej wrócić zdrowa i pełna sił do swojej rodziny, a nie myśleć jak im jest źle bez Ciebie a jak bedą mieć z czyms problem to sobie poradzą, ew niech piszą tu na forum, to my się nimi zajmiemy, podpowiemy, doradzimy, pocieszymy i będzie ok bądź dobrej myśli jestem z Tobą
bela1304 - Sob 22 Sie, 2009 23:02
Dziękuję Wam:Ewo Edytko, Pyziulka, Maju1, Bjanna - jesteście Kochane
katarin74 - Sob 22 Sie, 2009 23:28
A wiesz co jest najlepsze w takich sytuacjach? Pewność że wszystko będzie dobrze.
Od 1 do 7 maja leżałam z synem w szpitalu... Nieszczęśliwy głupi wypadek, który skończył się operacją. Ciągnie się to za nami cały czas i końca nie widać problemów. Jedyne co mnie trzyma w pionie to pewność, że wszystko będzie ok. Bo musi być.
Mów sobie tak.
Zawsze wszystkim mówię, że jestem czarownicą i wiem. W Twoim przypadku też gwarantuję Ci, że wszystko będzie dobrze.
Zobaczysz.
bela1304 - Sob 22 Sie, 2009 23:34
Katrin dziękuję bardzo, mam nadzieję że U Ciebie też jest lepiej mimo, że piszesz że jednak nie do końca rozwiązany problem
Lucysia - Nie 23 Sie, 2009 00:08
bela1304, wszystko będzie dobrze, bo tak byc musi. A mąż na pewno da sobie radę. Pozdrawiam.
malgosp - Nie 23 Sie, 2009 00:26
bela1304 Radomianko głowa do góry wszystko będzie dobrze
malgosp - Nie 23 Sie, 2009 00:26
bela1304 Radomianko głowa do góry wszystko będzie dobrze
Violetta21 - Nie 23 Sie, 2009 01:07
Bela głowa do góry tyle ciepła i wsparcia płynie z tego forum do Ciebie że musi być dobrze, a mąż napewno sobie poradzi z córcią i zobaczysz że czas szybko upłynie i wrócisz do domu do rodzinki.
Trzymam mocno kciuki za szybkie wyzdrowienie
dosiak - Nie 23 Sie, 2009 09:29
bela1304, kochana nie martw się !!! ja właśnie nie dawno wyszłam ze szpitala,spędziłam tam 3 tygodnie i to wcale nie planowane...mieliśmy jechać na wakacje z mężem i synami a tu taki traf ...byli sami przez 3 tygodnie,podczas wakacji gdzie mieliśmy leżeć na plaży i nic nie robić... i świetnie sobie poradzili,naprawdę te nasze chłopy i pociechy jak trzeba to potrafią zadbać o siebie i jeszcze o nas!!!nie martw się ...podejrzewam że Ciebie tez zaskoczą i mąż i córcia!
Pozdrawiam i zdrówka życzę bo nie ma nic ważniejszego!
szajajaba - Nie 23 Sie, 2009 09:54
Oj Bela, Bela Więcej wiary w męża, poradzą sobie z córką świetnie. Nawet, jak mała będzie ubrana nieco dziwnie (no faceci nie mają daru ubierania!), dwa razy wypije z tego samego kubeczka - niemytego, a co drugi dzień nie będzie miała umytych nóg
A mąż dorosły jest, potrafi zadbać też i o siebie, i zobaczysz - o Ciebie też świetnie. Jeszcze z pewnością się zdziwisz Głowa do góry, myśl teraz o sobie i swoim zdrowiu, a rodzina nie zginie. Aaaa no i robótkę jakąś weź do szpitala!
Ściskam cieplutko
nula - Nie 23 Sie, 2009 11:16
bela1304, głowa do góry !!!!
Oczywiście, że mąż sobie poradzi !!!!
Przecież jeszcze istnieją telefony - zawsze możesz zadzwonić i się uspokoić, że wszystko gra !!!
NA PEWNO wszystko będzie ok !!!!
Ty skup się na tym, żeby szybko dojść do siebie po operacji i nie zamartwiaj się na zapas !!!!!
bela1304 - Nie 23 Sie, 2009 11:38
Otworzyłam internet w niedzielne przedpołudnie a tu taka niespodzianka: tyle ciepłych słów wsparcia i otuchy.Lucysia, Dosiak, Wioletta 21, Malgosp, Szajajaba, Nula, Wszystkie Kochane Kobietki dziękuję stokrotnie. Tyle trzymanych kciuków - to już musi być napewno wszystko dobrze !!!!!!
Madzia - Nie 23 Sie, 2009 11:59
bela najważniejsze żebyś Ty jak najszybciej wróciła do zdrowia! Trzymam kciuki!
agus2003 - Nie 23 Sie, 2009 12:00
Napewno wszystko będzie ok
Nie martw się na zapas!!!
maranta - Nie 23 Sie, 2009 12:37
Chociaż sama mam chandrę jak stąd do Pekinu, ale pocieszm jak mogę- będzie dobrze i już. Mąż zawsze może do nas zakukać i też poradzimy co i jak i pocieszymy
irenka10 - Nie 23 Sie, 2009 12:49
Bela doskonale Cie rozumiem ja tez chyba bede musiała pojsc we wrzesniu .Trzymaj sie kochana napewno wszystko bedzie dobrze .Bede trzymac za Ciebie .Pozdrawiam serdecznie
Paddington - Nie 23 Sie, 2009 14:35
Kochana Belu,
jestem z Tobą myślami a od siebie powiem Tobie coś zaobserwowanego z tej drugiej strony. Największy strach pacjentów rodzi się zazwyczaj z niewiedzy. Bo z tym strachem to już tak jest że ma on bardzo wielkie oczy i jak nic innego na świecie powoduje, że nasze myśli robią się czarne jak noc i wydaje nam się że nic się nie uda.
Oczywiście nie wiem co to za rodzaj zabiegu, jaki jest jego charakter dlatego nie mogę się wypowiadać, ale poradziła bym Tobie nie bać się pytać o wszystko co Ciebie w związku z nim nurtuje. Niech Ci się nie wydaje, że są jakieś głupie pytania- nie ma! Moim zdaniem każdy lekarz powinien umieć tak wyjaśnić wszystko co dotyczy zdrowia pacjenta w taki sposób, aby rozwiać jego wątpliwości i do minimum zmniejszyć lęk. Mam nadzieję, że na takiego lekarza właśnie trafiłaś ( ja staram się zawsze tak podchodzić)
Wiem, że stres związany z pobytem w szpitalu i operacją zawsze istnieje, nic i nikt go nie zniweluje, ale pozytywne nastawienie potrafi dużo zdziałać i uwierz w to, że siła naprawdę jest w Tobie i jesteś w stanie pokonać każdą przeciwność- a lekarze pomogą jak umieją najlepiej.
Gdybym mogła jakoś pomóc pisz śmiało.
Pozdrawiam i głowa do góry!!!
bela1304 - Nie 23 Sie, 2009 16:46
Madziu, Agus, Irenko, Maranta, Paddington baaaaardzo dziękuję
Aniu a dlaczego aż taka ta chandra jak stąd do Pekinu ?????
Paddington, masz rację - strach ma rzeczywiście wielkie oczy. Myślę, że na Lekarza trafiłam dobrego.Tyle tylko, że nie wiem jak wytłumaczyć swojej dwuletniej córce swoją nieobecność przez kilka dni. Do tej pory nie rozstawałyśmy się nawet na jedną noc - tego najbardziej się boję - jak ona na to zareaguje....???
we_st - Nie 23 Sie, 2009 17:04
bela1304, jak to się mówi - co nas nie zabije, to nas wzmocni. Nie martw się na zapas. Postaraj się miło spędzić ten czas przed pójściem do szpitala. Lepszy nastrój pomaga przetrwać najgorsze. Nie daj się złym myślom. Myśl tylko pozytywnie i głowa do góry. My jesteśmy z Tobą
Bernadka - Nie 23 Sie, 2009 17:26
MOja chandra też nie mniejsza , szczególnie ostatnio ale pocieszam i pocieszam i przytulam
|
|
|